Spacer po Zawierciu
Bazylika Świętych Apostołów Piotra i Pawła
Monumentalna świątynia zbudowana wysiłkiem przemysłowców i mieszkańców
Historia miejsca
Niezwykła Historia Bazyliki w Zawierciu: Od fabrycznej osady do jurajskiej perły neogotyku Czy wiedzieliście, że jedno z najważniejszych miejsc na mapie Zawiercia – monumentalna Bazylika Kolegiacka pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła – powstało dzięki niezwykłej determinacji tysięcy robotników, a jej mury skrywają opowieści o wielkich strajkach, carskich urzędnikach i tysiącach kilogramów blachy? Ta imponująca świątynia z czerwonej cegły to nie tylko serce tutejszej parafii, ale też żywy świadek narodzin i dynamicznego rozwoju przemysłowego miasta. Wybierzcie się z nami w podróż przez ponad 140 lat jej burzliwej historii!
Wszystko zaczęło się od buntu i… odległości (1886 r.) W drugiej połowie XIX wieku Zawiercie rozwijało się w zawrotnym tempie. Mała wieś błyskawicznie zamieniała się w potężny ośrodek fabryczny. Problem polegał na tym, że tutejsi mieszkańcy (których liczba w 1886 roku osiągnęła już około 10 000 osób) formalnie należeli do odległej parafii w Kromołowie. Dla starszych, chorych i dzieci wyprawa do kościoła była ogromnym wyzwaniem logistycznym. Co gorsza, wielu utrudzonych robotników fabrycznych z powodu odległości przestało uczęszczać na nabożeństwa.
Wskazywano, że młodzież, zamiast spędzać niedziele i święta w świątyni, „włóczy się bez celu po wsi”, co miało prowadzić do moralnego zepsucia. 2 listopada 1886 roku mieszkańcy wzięli sprawy w swoje ręce. Na uroczystym zgromadzeniu jednogłośnie postanowili prosić władze carskie o zgodę na budowę własnego kościoła. Wybrano wówczas pierwszy Komitet Budowy, na którego czele stanął Stanisław Masłowski (dyrektor Zawierciańskiej Fabryki Akcyjnej), a funkcję kasjera objął Antoni Lubosewicz. Carskie warunki i kapitał wywalczony strajkiem (1888–1895 r.
) Rosyjscy zaborcy postawili przed komitetem twarde warunki: aby budowa mogła ruszyć, mieszkańcy musieli za darmo przekazać plac pod budowę, zagwarantować mieszkanie i pensję dla wikariusza oraz zapewnić stałe utrzymanie budynku. Społeczność Zawiercia podjęła wyzwanie. W latach 1892–1897 rozpisano dobrowolne wpłaty na potężną jak na tamte czasy kwotę 49 000 rubli. Budżet podzielono na zakup ziemi (3 morgi odkupione od Józefa Silnika w 1894 roku), depozyt bankowy na pensje dla personelu kościelnego oraz samą budowę.
Co ciekawe, historia budowy splata się z historią ruchu robotniczego – pierwsze znaczące fundusze pochodziły od właścicieli Towarzystwa Akcyjnego „Zawiercie” (Adolfa i Izydora Ginsbergów), ale aż 10 000 rubli pracownicy fabryki wywalczyli dla kościoła podczas... jednego ze strajków! Wielkim zaangażowaniem wykazał się również inż. Piotr Leon Strzeszewski, nowy dyrektor fabryki i szef komitetu od 1895 roku, który organizował materiały i gwarantował pożyczki, by nie przerywać prac. Budowanie giganta z „naturalnym osiadaniem” (1896–1903 r.
) Ostateczny projekt tej monumentalnej, trójnawowej świątyni z transeptem, wzniesionej na planie krzyża łacińskiego, sporządził wybitny warszawski architekt Hugo Kuder. Kościół miał być gigantyczny. Aby potężne fundamenty mogły naturalnie osiąść przed wznoszeniem
ścian, komitet wyjednał u gubernatora zgodę na wcześniejsze rozpoczęcie prac ziemnych wiosną 1896 roku. Kamień węgielny pod budowę poświęcił 29 września 1896 roku biskup kielecki Tomasz Kuliński. Choć wokół budowy dochodziło do urzędowych sporów i skarg (związanych m.in. z samowolnym wyburzeniem starej drewnianej kaplicy pod nową strukturę), neogotycki gmach z czerwonej cegły rósł w oczach. Budowę w stanie surowym ukończono na przełomie wieków. 1 października 1903 roku kościół oficjalnie włączono w struktury diecezjalne. Początkowo, ze względu na brak zgody cara na pełną niezależność parafii, zarządzał nim ks. Karol Gryń z Kromołowa.
Wkrótce jednak nowym i wielce zasłużonym proboszczem został młody, energiczny wikariusz ks. Franciszek Zientara, który od początku współtworzył to dzieło. Niestety, nadeszły też ciężkie czasy. Podczas I wojny światowej stacjonujący tu Prusacy zdewastowali świątynię – skonfiskowali nowo zamontowane dzwony oraz przetopili zabytkowe piszczałki organowe. Dach nad głową, miedziane wieże i wojenny rabunek Po otwarciu kościoła przyszedł czas na jego wykończenie i permanentną walkę z żywiołami oraz historią. • Sierpień 1925 roku (Bitwa o wieże): Dozór kościelny podjął decyzję o wielkiej restauracji strzelistych wież świątyni.
Wokół kościoła stanęły gigantyczne rusztowania, a robotnicy przystąpili do pokrywania wieży blachą miedzianą. • Sezon 1930 roku (Królewskie wydatki): Prace przeniosły się na dolne dachy kościoła. Zakupiono ponad 14 ton blachy za gigantyczną kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych. Finanse były napięte do granic możliwości – całe przedsięwzięcie zamknęło się w kwocie 81 060,11 zł, a komitetowi brakowało ponad 6 500 zł. Wtedy z pomocą przyszedł ks. prałat Franciszek Zientara, który wydeptał ścieżki w magistracie, dzięki czemu Rada Miejska w Zawierciu przekazała na remont potężną dotację w wysokości 5000 zł. O resztę zadbali ofiarni mieszkańcy.
II wojna światowa i czasy PRL (1939–1989 r.) Wybuch II wojny światowej przyniósł Zawierciu (włączonemu do Trzeciej Rzeszy pod nazwą Warthenau) tragiczne chwile. Niemieccy okupanci poddali inwigilacji tutejszych kapłanów, a plebania stała się obiektem stałego nadzoru gestapo. W 1940 roku Niemcy aresztowali i zamordowali ówczesnego proboszcza, ks. Bolesława Wajzlera. Zrabowano również nowe dzwony, ufundowane z trudem w okresie międzywojennym. Sam monumentalny budynek kościoła przetrwał jednak pożogę wojenną bez większych uszkodzeń konstrukcyjnych.
W trudnych latach PRL parafia musiała stawiać czoła fali ateizacji i biurokratycznym utrudnieniom ze strony komunistycznych władz. Mimo to systematycznie dbano o architekturę obiektu. Choć wierni modlili się w nim od 1903 roku, to oficjalna, uroczysta konsekracja świątyni odbyła się dopiero po wojnie – w 1953 roku, a dokonał jej biskup Zdzisław Goliński. Droga do godności Bazyliki Mniejszej (1992–2009 r.)
Przełom XX i XXI wieku to okres, w którym znaczenie zawierciańskiego kościoła w strukturach kościelnych urosło do najwyższej rangi: 1. Grudzień 1992 r. – Arcybiskup częstochowski Stanisław Nowak podnosi kościół do godności kolegiaty, ustanawiając przy niej Kolegiacką Kapitułę Zawierciańsko- Żarecką. 2. Rok 1997 – Przed kościołem (gdzie od 1904 roku stoi piękna, neogotycka figura Matki Bożej Niepokalanie Poczętej) zostaje uroczyście odsłonięty i poświęcony pomnik Papieża Polaka, Jana Pawła II. 3. 29 czerwca 2009 r. – Następuje absolutne ukoronowanie historii tego miejsca.
Decyzją papieża Benedykta XVI, Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów podnosi świątynię do godności Bazyliki Mniejszej. Stała się ona 114. bazyliką w Polsce i jednym z najważniejszych ośrodków kultu religijnego na obszarze całej Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Dziś, odwiedzając bazylikę, warto zwrócić uwagę na jej zachwycającą neogotycką fasadę z pięcioma strzelistymi wieżami (z których dwie frontowe dumnie dominują nad panoramą miasta), piękną rozetę z witrażem nad głównym wejściem oraz monumentalne, ponad stuletnie organy, które po latach starań udało się w pełni odrestaurować. To prawdziwy pomnik ludzkiej solidarności, wiary i architektonicznego kunsztu!